Hala Szrenicka

Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

W Sudetach byłam dawno, bardzo dawno temu. I jakoś tak się złożyło, że wszystkie te ostatnie pobyty przypadały na okres jesienno-zimowy. Wszystkie charakteryzowały się też tragiczną pogodą, bo albo była szara i beznadziejna późna jesień, albo mglista i wietrzna zima, bez słońca i żadnych widoków w górach.

01 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

No to wchodzimy do zimy

02 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Przez las, czyli ze Szklarskiej do Wysokiego Mostu

03 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Wodospad Kamieńczyka

06 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

09 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Schronisko Kamieńczyk i śliskie podejście. A w tle Wysoki Kamień w Górach Izerskich

04 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Tym razem wyjazd przypadł na początek roku, a głównym celem były nie góry, a biegówki w Jakuszycach. Dwa pierwsze dni śmigaliśmy po Górach Izerskich na nartach i brak słońca (bo oczywiście go nie było) zupełnie nam nie przeszkadzał. Było świetnie!

12 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Na czerwonym szlaku na Halę Szrenicką

15 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

14 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

16 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Miało być słonecznie, ale jest mgliście

17 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Schronisko na Hali Szrenickiej

20 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

19 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Trzeciego dnia miało się rozpogodzić, więc postanowiliśmy uderzyć w Karkonosze. Na pierwszą słoneczną karkonoską zimę w mym życiu wybraliśmy łatwy cel. Hala Szrenicka ze Szklarskiej Poręby (gdzie mieliśmy bazę).

21 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

22 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

24 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

23 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

27 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Minimalizm w wydaniu zimowym

28 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

30 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Startujemy rano z naszego „Kapturka” (tu śpimy), przechodząc przez Skwer Radiowej Trójki. Śnieżne bloki już stoją, bo dziś odbywa się konkurs rzeźb. Są też radiowe sławy – wieczorem w trójkowym namiocie będzie nadawał na żywo Marek Niedźwiecki. Akurat na moment posłuchamy z nim piosenek z Listy Przebojów, gdy już w ciemności będziemy tędy wracać.

31 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

33 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

35 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Zaczynają się kontrasty

39 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Szrenica jeszcze we mgle

40 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

41 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Jedyne plamy koloru w tym biało-niebieskim krajobrazie

44 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

45 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

46 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Na razie czeka na nas Hala Szrenicka. Pogoda jest rzeczywiście lepsza, ale nie tak, jak głosiły prognozy. Czasem białe czubki drzew rozświetli słońce, ale póki co jest miernie. Nie tak przecież miało być!

Ze Szklarskiej ruszamy drogą przez Marysin, mijamy tłumy czekające na kolejkę i przyjemnym, choć miejscami śliskim lasem docieramy do Wysokiego Mostu i rozdroża pod Kamieńczykiem. Pod samo schronisko dojść trudno – jest taka ślizgawica, że przy każdym kroku ostrego podejścia pod górkę trzeba uważać. Schodzę do wodospadu Kamieńczyka, licząc na lodospady. Teraz rzeczywiście jest tu inaczej niż latem, ale to luty, zima na nizinach się kończy, więc w pobliżu wodospadu zalega więcej mokrego śniegu niż lodu.

47 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

48 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

49 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Na Szrenicy

50 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

51 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

W dolinach zimy brak, ale smogu jednak pod dostatkiem

52 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Zimowa inkrustacja – cudo!

54 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Na grani pewnie wieje

55 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

56 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Schronisko na Szrenicy

57 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

59 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Śnieżna pustynia

60 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

61 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Wodospad zaliczony, teraz Hala Szrenicka. Tylko dlaczego nadal nie ma słońca? Mgła zalega i nie chce zejść, a przed nami wizja kolejnego sudeckiego wypadu bez odrobiny promieni rozświetlających śnieżną biel. Jakaś sudecka klątwa chyba nad nami ciąży!

62 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

63 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

64 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

65 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Trzy Świnki

Ruszamy pod górę czerwonym szlakiem. Ludzi już mniej, większość została przy Kamieńczyku. Tłoczniej robi się w pobliżu Hali. Czasem mignie obok jakiś narciarz (jakoś mało zwracając uwagę na fakt, że po szlaku idą turyści), czasem mgła rozwieje się na moment i wychodzi nieco słońca, ciągle jednak za mało.

66 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Mokra Przełęcz

67 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

68 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

69 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

70 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Hala Szrenicka też nie wita nas tak, jak się spodziewałam. Na początku mgła otula budynek schroniska, ale ale… po chwili robi się lepiej. Liczmy, że po śniadaniu w środku pogoda już nie będzie nas robić w bambuko.

W schronisku tłoczno i głośno. Co chwilę przechodzą narciarze w ciężkich buciorach, wystukując hałaśliwe serenady i trzaskając drzwiami. W trawieniu nam to jednak nie przeszkadza.

W końcu trzeba jednak wyjść  i zmierzyć się z rzeczywistością. Wychodzimy nad schronisko i zaczyna się czad! Słońce nadal bawi się z nami w ciuciubabkę, ale gdy się pojawia, funduje nam całkiem niezłe kontrasty świetlne. Hala Szrenicka jawi się jako śnieżna pustynia i z oblepionymi stwardniałym śniegiem krzakami prezentuje się fenomenalnie.

I w tym właśnie momencie pada mi aparat.

Już od dawna szwankował i wiadomo było, że jego dni są policzone. Teraz nie radzi sobie z mrozem i ostrym światłem odbijającym się od śniegu i odmawia posłuszeństwa. W takim momencie!

Wszystko w rękach Roberta. Jakimś cudem reanimuje moją zdechłą maszynę i po pierwszym falstarcie potem jest już dobrze. Uff!

71 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Widać, ile jest śniegu

72 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Szrenica zostaje za nami

75 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

74 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Autoportret

A pora jest odpowiednia na pstrykanie zimowych zdjęć. Jeszcze mgły tańczą w powietrzu, ale już wiadomo, że wkrótce zostaną pokonane. Gdy wychodzimy pod schronisko na Szrenicy, błękit jest już prawdziwym błękitem, a nie jakimś rozwodnionym paskudztwem. Jest pięknie! Na doliny i niższe góry w okolicy lepiej jednak nie spoglądać – tam już zima się kończy, jest szaro i bezśnieżnie, a całość zwieńcza wiszący nad horyzontem smog. Lepiej patrzeć w drugą stronę: na grań Karkonoszy i Trzy Świnki, które mijamy skrótową ścieżką ze schroniska. Szrenica z dystansu też nieźle się prezentuje.

76 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

79 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

77 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

78 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Kopka Szrenicy

80 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Twarożnik

81 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Na zielonym szlaku w stronę schroniska pod Łabskim Szczytem

83 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Światło i cień, czyli koniec dnia bliski

84 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

85 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Zimowym zachwytom nie ma końca. Wreszcie Sudety puściły! Po niezliczonych i wieloletnich próbach. Łatwo oczywiście być nie może. Jest przeraźliwie zimno i wiatr, który rozwiał chmury, niczego nie ułatwia. Teraz działa na naszą niekorzyść, więc rezygnujemy z wejścia na grań (tam to dopiero musi piździć!) i na Mokrej Przełęczy skręcamy do schroniska pod Łabskim Szczytem.

86 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

87 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

88 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

89 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

92 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

90 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

93 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Schronisko pod Łabskim Szczytem

Zielony szlak, urozmaicany oszronionymi tyczkami, prowadzi nas ze słońca w cień. Zbocza są już pogrążone w mroku, co potęguje jeszcze zimno. Mimo tego nie potrafię się powstrzymać i dalej robię zdjęcia.

94 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Gdy tu przychodzimy, jest tak

95 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

A tak przy wyjściu

97 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

98 - Sudety wreszcie puściły! Hala Szrenicka po zimowemu

Do schroniska wstępujemy na ostatni posiłek przed zejściem. Tu jest zdecydowanie najmilej, choć atmosferę psują nieco odgłosy kłótni dwóch Ukraińców (z obsługi?), które witają nas przy wejściu. Gdy wychodzimy, ma się ku zachodowi. Schodzimy żółtym szlakiem koło Kukułczych Skał pod Muzeum Mineralogiczne w Szklarskiej Porębie i na naszą kwaterę. To był piękny dzień i świetne karkonoskie wyjście. Wreszcie!

Trasa pod linkiem.